piątek, 03 września 2010
przeprowadzka


Zapraszam na nowego fotobloga:

http://nadjazdejmuje.blogspot.com/




piątek, 05 lutego 2010
Słowacja - Bratysława


Nowy Most łączy prawobrzeżną część Bratysławy (dzielnica Petržalka) z centrum. Roztacza malowniczy widok na Wzgórze Zamkowe i Dunaj. Charakterystyczny pylon w kształcie UFO czyni konstrukcję rozpoznawalnym elementem miasta. W tym latającym spodku, umieszczonym na wysokości 84m znajduje się restauracja na 430 osób! Wewnątrz dwóch słupów podpierających UFO, znajdują się winda oraz schody ewakuacyjne. Sam most mierzy 432m i ma 21m szerokości.










Na Starym Mieście, u zbiegu ulic Panskiej i Rybarskiej ze studzienki wygląda Čumil. Dzieło artysty Viktora Hulíka. Dobrotliwy duch Bratysławy zrobił sobie przerwę w pracy i zagląda kobitkom pod spódnice :)






W centrum jest dużo podobnych rzeźb, które można spotkać podczas spacerów. Przed ambasadą Francji oparty o ławeczkę zamyślił się Napoleon. To ulubione miejsce zakochanych. Nieco dalej można spotkać kapelusznika, Pięknego Naczka, postać historyczną miasta, który co dzień przechadzał się uliczkami podzamcza, z paczuszką ciastek z cukierni, rozprawiając o polityce. Jeszcze dalej przy stoliku z filiżanką kawy rozsiadł się Andy Warhol.
Niepowtarzalną aurę, zwłaszcza wieczorem, roztaczają gwarne uliczki Rybarska Brana oraz położone wokół placu Gwiazdosława (Hviezdoslavovo Námestie).  Takiego klimatu, jak na bratysławskiej Starówce, nie poczułam w żadnej stolicy!






Najwęższa w mieście uliczka Basztowa prowadząca do Michalskiej Brany, straszy swoją legendą. Mieszkał na niej kat, a przed wejściem do jego domu na sznurze wisiał miecz. Gdy mijał go przechodzień, a miecz zadrżał - nieszczęśnik umierał w ciągu roku. Uliczka jest nieco odludna, bowiem przesądni mieszkańcy boją się w nią zapuszczać. Animuszu dodać można sobie tuż za rogiem, gdzie znajduje się Czekolada pod Michalskou, słynąca z najlepszej w mieście czekolady i kawy.





Wśród opuszczonych kamienic przy Rudnayovom namestie stoi pałac Csákych. Na ślepych oknach namalowano kolorowe, fantazyjne koty, które - nie wiedzieć czemu - stały się chętnie fotografowaną  atrakcją turystyczną.





Okolice Zamku










Dawne podzamcze, niegdyś dzielnica rozpusty, dziś stanowi malowniczy kompleks wąskich uliczek i barokowych kamieniczek. Wśród nich - rokokowy dom "U dobrého pastiera", uważany za najwęższy budynek w Europie.







Pałac Prezydencki





Piramida wbita w ziemię, czyli budynek słowackiego radia




poniedziałek, 21 grudnia 2009
Baleary - Ibiza
 Playa Sas Salinas








 
Eivissa-Vila
Górne miasto
Ibiza - fortyfikacje górujące nad Ibizą zwieńczone gotycką katedrą i kościołem Santo Domingo.




Wąskie uliczki z bielonymi ścianami zachęcają do zwiedzania dając przyjemny cień. Spacerując można podejrzeć mieszkańców Ibizy podczas codziennych zajęć, zrobić zakupy, chociażby bilety na nocną imprezę (swoje butiki mają tam Pacha, Space i Amnesia) czy zostać na kolację. Wieczorem wąskie uliczki zapełniają się stolikami, wokół których szybko uwijają się kelnerzy, by za chwilę móc przyjąć pierwszych smakoszy. Jedzenie przeciąga się do późnych godzin - Hiszpanie celebrują wieczorny posiłek.

























Port








W drodze do San Jose





San Jose - Blue Marlin








San Antonio.
J
edną z atrakcji tej części Wybrzeża jest podziwianie zachodu słońca. Knajpki zapełniają się ludźmi - do relaksu zachęcają wielkie sofy, leżanki, materace i oczywiście muzyka. Szklanka aromatycznego mojito w modnym miejscu San Antonio należy do snobizmów Wyspy.











czwartek, 18 czerwca 2009
Kenia - rejs na wyspę Wasini

Wioska Shimoni. Grota niewolników.
Tutaj przetrzymywano przeznaczonych na handel ludzi i wywożono na największy targ niewolników w Zanzibarze. Zachowały się jeszcze łańcuchy w ścianach.



Rejs na wyspę Wasini łodzią typu Dhow





Po drodze przepływa się przez morski Park Kisite Mpunguti.
Piękne miejsce do nurkowania i snorkelingu.




Można też liczyć na rozbrykane towarzystwo :)






Przy dobrej pogodzie widać brzeg Tanzanii





Do brzegu Wasini dobija się mniejszymi łódkami





Na Wasini znajduje się egzotyczna, prowadzona przez Angielkę restauracja (specjalnością są kraby, które rozbija się wielkimi pałkami na drewnianych talerzach)
oraz muzułmańska wioska.




Opuszczone ruiny











W szkole dzieci uczą się angielskiego, języka swahili i historii.
Czwarty z przedmiotów uczy, aby myły ręce i jak dbać o higienę ciała.





























Wioska ma swój sklep




Źródłem dochodu jest Las Koralowych Rzeźb.
 Po drewnianych mostkach można spacerować wśród koralowców,
które swymi kształtami przypominają zwierzęta.
 W porze deszczowej stoją zanurzone w wodzie.




W wiosce czas płynie wolno.
Jest czas na pracę
.





i na odpoczynek




a dla turystów na kąpiel w basenie tuż przy brzegu Oceanu


czwartek, 02 kwietnia 2009
KENIA - Diani Beach



Ok. 35 km od Mombasy znajduje się turystyczny eden - Diani Beach.
Biały piasek, lazurowy ocean, hotele położone wśród tropikalnej roślinności.















Wybrzeże oferuje masę atrakcji, wiele z nich zapewniają tubylcy prowadzący swoje jedno- lub kilkuosobowe "firmy"

można się gaznąć na wielbłądzie


przepłynąć łodzią




zrobić zdjęcie z Masajem i kupić biżuterię





popłynąć na rafę






Codziennie na plażach na wprost hoteli ustawiają się tzw. beach boysi.
W białych koszulach i długich spodniach z teczkami w ręku, calymi dniami czekają aż turyści zejdą schłodzić sie do Oceanu, by móc zaprezentować swoją ofertę.
W ten sposób zarabiają na życie.

 Doskonale orientują się kto jest nowy, kto jeszcze nie korzystał z ich oferty,
zaproponują wszystko -
wycieczki na safari, do Mombasy, spacery do buszu i swoich wiosek,
przejażdżki łodziami, nurkowanie...






Mniej oficjalnie ubrani mieszkańcy również oferują pełen wachlarz usług
Podczas odpływu zabiorą cię w głąb Oceanu na "sea safari".
Znajdą najbardziej bezpieczną i wygodną trasę, ostrzegą przed szkaradnicą i jeżowcami.
Wyciągną z dna wszelkie stwory i opowiedzą o nich, czasem sporo przy tym koloryzując. Spytają o Twoją rodzinę i opowiedzą o swojej. Dyplomatycznie oddzielą cię od męża i zaproponują też wycieczkę do buszu, bo jeśli chcesz i lubisz czarnych mężczyzn możesz iść z nimi do wioski i wybrać jednego, dwóch, dziesięciu - ilu chcesz (seks-turystyka jest popularna wśród Niemców).
Mają też różne "zioła relaksujące ;)

Zaoferują wszystko, co mogą zaoferować, a ty decydujesz na co masz ochotę.
Nie chcesz - odmawiasz i nie ma tematu. Biznes to biznes.
Zapytają czy nie chcesz sprzedać swojej czapeczki, T-shirta, szortów, skarpetek... Poproszą czy przed powrotem do domu możesz przynieść szampon czy żel pod prysznic, jeśli ci zostanie.
Pozwolą na pamiątkowe zdjęcie i umiejętnie przejdą do negocjacji ceny.



jeżowiec





cucumber





sea-spider






koralowiec






Black Suprimacy - grupa niezwykle energicznych i gibkich tancerzy.
Tańczą z ogniem, tworzą ludzkie piramidy i nieprawdopodobne akrobacje.











stali goście hotelowi:










owoc baobabu








 Jednak ta prawdziwa i najciekawsza Kenia
zaczyna się poza bramami hoteli.



środa, 01 kwietnia 2009
Kenia - okolice Mombasy


Pomimo ubogiej architektury w domach zdarza się telewizja satelitarna,
są również kafejki internetowe












Wyobrażenia Kenijczyków o białych ludziach przypominają nasze wizje
o tzw. Zachodzie po emisji serialu "Dynastia".
Samo posiadanie dużego aparatu fotograficznego
jest dla nich synonimem bogactwa i przepychu.

Dla nich
świat jest albo czarny albo biały
Prosty jak proste prowadzą życie, gdzie najdalszą przyszłością jest jutro











Transport kuleje, każdy pomaga sobie jak może
Stan dróg i pojazdów jest kiepski.
Asfaltowych nawierzchni jest niewiele,
w większości to ubita ziemia.
Podczas ulewnych deszczy kompletnie nieprzejezdna.











domy i chaty budowane są wspólnymi siłami







Popołudniami z wiosek rozchodzi się apetyczny zapach
przygotowywanych na ogniu kolacji
.
Zapach wymieszany z gorącym powietrzem, rozgrzaną ziemią -
to jest zapach Afryki, podobnego nie spotkałam nigdzie indziej.

I za nim tęsknię najbardziej...



piątek, 12 grudnia 2008
Kenia - Mombasa


Zdjęcia w  większości robione w pośpiechu lub przez okno busa,
stąd kiepska jakość.

Niemniej zachęcam do obejrzenia.









Slumsy - odrapane bloki, wysypiska śmieci i pasące się na nich krowy.
Te dzielnice "pachną" palonymi w ciągu dnia śmieciami.











Nie wszędzie w mieście jest kanalizacja.
Wodę nosi się lub wozi w kanistrach lub baniakach.









Mombasa leży na wyspie między zatokami wcinającymi się w ląd,
 z którym połączona jest mostem i dwiema groblami.

Codziennie tysiące osób przemieszcza się promem przez cieśninę,
która dzieli tzw. wybrzeże południowe od Mombasy.
 Dla pieszych transport jest darmowy.
Dla pojazdów płatny.





* * *













Wg różnych źródeł bezrobocie sięga 60-80%.
Każdego dnia mężczyźni wychodzą z domów w poszukiwaniu pracy.
W mieście i okolicach widać mniejsze lub większe grupki.
W parkach, na ulicach, ławkach, trawnikach, pod sklepikami, przed fabrykami
...
Siedzą, leżą, rozmawiają, czytają gazety, śpią...
Czekają na pracę
.




Załadunek cementu na statek.
Wszędzie mnóstwo pyłu. Maseczkę ochronną ma tylko jeden z "szefów"
Przewodnik mówi nam, że za każdy worek dostają 10 centów.
Prawo pracy zabrania noszenia więcej niż 50kg naraz.
Jeden worek cementu waży 50kg, są i tacy którzy noszą po trzy...










Ekskluzywna dzielnica z polem golfowym i strzeżonym osiedlem.






Duma miasta - Fort Jesus.
Twierdza zbudowana przez Portugalczyków w 1593r wg projektu włoskiego architekta.

W 1698r przeszła we władanie Sułtanatu Omanu, potem Zanzibaru.
W 1895r przekształcona w brytyjskie więzienie.
W 1958r uznana za zabytek, dwa lata później powstało tu muzeum,
a obiekt udostępniono zwiedzającym.















* * *
















Akamba - wielka fabryka rzemiosła.
Można przechadzać się między pracującymi, popatrzeć, porozmawiać.
Zapamiętać nr stoiska i kupić w sklepie wyrób danego mężczyzny
Wg opowieści pracujących po osiągnięciu 18-tego roku życia
można starać się o zatrudnienie w fabryce.
Pierwsze dwa lata pracuje się za darmo ucząc fachu.
Potem otrzymuje się numer i zaczyna pracować na własny rachunek.
Wg przewodnika 80% wartości przedmiotu przypada autorowi, 20% zabiera fabryka
czy tak jest naprawdę - nie wiem.
Sklep oferuje ogromny wybór rękodzieła.
Ceny są bardzo atrakcyjne i sztywne - nie trzeba się targować.












czwartek, 27 listopada 2008
Kenia - Park Krajobrazowy Tsavo East






























































Sarova Salt Lick Game Lodge
niezwykły hotel na palach u stóp wodopoju
zachwyca magią sawanny




























poniedziałek, 24 listopada 2008
Kenia - Maasai Village






































































































wtorek, 07 października 2008
мальчик


poniedziałek, 06 października 2008
środa, 01 października 2008
wtorek, 09 września 2008
sobota, 19 lipca 2008
pocztówki z Barcelony





śladami Gaudiego

Casa Batlló










Casa Mìla























Park Güell

















Font Mágica - Magiczna Fontanna














Port Vell



piątek, 18 lipca 2008
Hiszpania - Costa Brava - Santa Susana


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8

KSIĘGA GOŚCI

z a j r z y j

pozostaw ślad